Mokry sen dekarza
Niby nic wielkiego. Ot, stalowa rura spustowa. Ale... zatrzymajmy się przy niej na moment. Czy taki wąż z kolan jest piękny? Pewnie komuś może się podobać. Czy ma sens? Wcale. Pięć kolan, to pięć miejsc potencjalnego zapchania. Jak to czyścić? Jedynie demontaż całości. Czyszczak/rewizja pozostały w sferze marzeń. Czy dałoby się inaczej? Pro tip: kolano pod innym kątem i skośna rura... i mamy magię :D Nie dziękujcie :P

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz