Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inżynier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inżynier. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 30 października 2018
czwartek, 4 lutego 2016
Chodnik z kostki betonowej - to aż takie trudne? vol.4
Bo wykonanie chodnika to naprawdę trudna sprawa
Chodniki z kostki betonowej to zdecydowanie moje ulubione dzieła mistrzów budownictwa. Taka różnorodność formy jaka jest tutaj nie trafia się chyba nigdzie. Wystarczy spojrzeć choćby na te "piękne mozaiki" poniżej. W zasadzie to trochę już jak sztuka.
wtorek, 23 czerwca 2015
Studzienki - czy ktoś mówił, że nie można ich zasypać?
No właśnie. Najwidoczniej ktoś, gdzieś, kiedyś nie doczytał, nie pomyślał, nie zauważył. Bo te studzienki to tak jakby troszkę się były zasypały. Pewnie same, bo to zawsze się samo dzieje. Tą drugą to ktoś nawet troszkę odkopał. Widocznie się zorientował, że jednak lepiej aby była na powierzchni. Ale to jednak nie dla wszystkich jest takie bardzo oczywiste. A szkoda. No i co ciekawe to one są nowe. Całkowicie nowiuteńkie.
wtorek, 7 kwietnia 2015
Schody - taka tam ruina
Schodowa ruina
Bardzo ciekawa budowla, już chyba nawet trochę historyczna. Zadziwiające, że ciągle użytkowana. Wygląda na to, że już teraz schody trzymają się zdecydowanie na słowo honoru, własną siłą ciążenia i siłą woli właściciela.
środa, 4 marca 2015
Sznurek dobry na wszystko, czyli zaskakujące rozwiązania systemowe
Dokładnie tak jak w temacie, czyli dwa nietypowe zastosowania sznurka, jako materiału dobrego na wszystko.
poniedziałek, 2 marca 2015
Linia prosto krzywa, czyli fundamenty pod ekrany dźwiękochłonne
Ekrany dźwiękochłonne to taki nowy wynalazek, który montuje się wszędzie gdzie się da. Mniej jest ważne czy to jest potrzebne czy nie. Ważne, że poważnie wygląda. W teorii ma chronić zabudowania przeznaczone na stały pobyt ludzi (ich domy) przed nadmiernym wpływem hałasu z drogi lub torowiska. Tyle teoria. Praktyka jest taka, że ustawia się je w wielu dziwnych miejscach, czasem mam wrażenie, że tylko po to by graficiarze mieli nową powierzchnię dla tworzenia swych dzieł.
W teorii też takie ekrany powinny jeżeli nie upiększać, to choć nie psuć (nie burzyć) harmonii i piękna okolicy w jakiej są ustawiane. Niech by były eleganckie chciałoby się powiedzieć.
Poniżej przykład fundamentów ustawionych pod owe ekrany:
W teorii też takie ekrany powinny jeżeli nie upiększać, to choć nie psuć (nie burzyć) harmonii i piękna okolicy w jakiej są ustawiane. Niech by były eleganckie chciałoby się powiedzieć.
Poniżej przykład fundamentów ustawionych pod owe ekrany:
czwartek, 26 lutego 2015
Okładziny ceramiczne, czyli fantazja kafelkarza vol. 3
Układanie okładzin na ścianach wcale nie jest proste
Układanie okładzin na ścianach najprostszym zadaniem może nie jest. No bo aby zgrać ze sobą te wszystkie piony i poziomy to pewnie trzeba się nieźle napocić. Ale jak bardzo trzeba się spocić by wymyślić coś takiego? Ile to się trzeba narobić by to wszystko podocinać, poukładać i osiągnąć taki efekt? Śmiem przypuszczać, że gdyby zrobiono to równo i prosto to byłoby stokrotnie łatwiej.
Po raz kolejny pan Miecio przechodzi sam siebie. Gratuluję wytrwałości w tworzeniu następnych bubli.
poniedziałek, 23 lutego 2015
czwartek, 19 lutego 2015
Ułatwienia dla niewidomych
Ja wszystko rozumiem. Ja wiem, że różne udogodnienia dla niepełnosprawnych należy instalować, że niektóre rzeczy muszą być bo wymaga tego prawo, bo dobrze żeby były, bo to ważne. Ja to naprawdę rozumiem. Ale czy jeśli montuje się ścieżki dla osób niewidomych i niedowidzących to one muszą wyglądać tak jakby budował je ktoś niedowidzący właśnie.
Po pierwsze primo. Dlaczego to jest pomalowane na kolor biały, skoro przeznaczenie jest takie, że ma służyć niewidomym i niedowidzącym? Taki niepełnosprawny ma wyczuć nierówności nogą lub laską i to ma mu zapalić w głowie lampkę "tędy idź" lub "uwaga". To, że będzie to białe, zielone czy czerwone w papuziate grochy nic nie zmieni.
Po drugie primo. Kształt tego cuda. Wg mnie coś tu się mocno nie zgadza. To wszystko razem do kupy jest wielkie, przeogromne. A powinny ten układ stanowić drogi dojścia (wąskie, bo i po co szerokie) i pole uwagi w środku (wyróżniające się w jakiś sposób, ale niekoniecznie takie wielkie). To ma być tylko element, a nie dominująca rzecz w ciągu pieszym.
Oczywiście jakość wykonania, czyli np. te wąskie skrawki zaznaczone czerwonymi strzałkami to już pomijam.
Po pierwsze primo. Dlaczego to jest pomalowane na kolor biały, skoro przeznaczenie jest takie, że ma służyć niewidomym i niedowidzącym? Taki niepełnosprawny ma wyczuć nierówności nogą lub laską i to ma mu zapalić w głowie lampkę "tędy idź" lub "uwaga". To, że będzie to białe, zielone czy czerwone w papuziate grochy nic nie zmieni.
Po drugie primo. Kształt tego cuda. Wg mnie coś tu się mocno nie zgadza. To wszystko razem do kupy jest wielkie, przeogromne. A powinny ten układ stanowić drogi dojścia (wąskie, bo i po co szerokie) i pole uwagi w środku (wyróżniające się w jakiś sposób, ale niekoniecznie takie wielkie). To ma być tylko element, a nie dominująca rzecz w ciągu pieszym.
Oczywiście jakość wykonania, czyli np. te wąskie skrawki zaznaczone czerwonymi strzałkami to już pomijam.
wtorek, 17 lutego 2015
Konserwator zabytków, konsole betonowe i ruina wiaduktu
Wiadukt po remoncie, czyli starcie z konserwatorem zabytków
Po raz kolejny na tapecie konserwator zabytków. Tym razem w roli ratownika dóbr polskiej kultury architektoniczno-budowlanej. No i trzeba mu przyznać rację, że miał słuszność pragnąc zachować owe dobro wspomnianej wyżej kultury. Wszak taka konsola może być (i powinna być) pięknym zwieńczeniem jeszcze piękniejszej kolumny. Ma z założenia swego zdobić, więc należałoby się postarać coby piękna była.
Stan zastany przez pana Miecia na budowie był smutny. Część konsoli poszła spać, a pozostała część przedstawiała obraz nędzy i rozpaczy, podobnie jak kolumna, a nawet one wszystkie, zresztą cały wiadukt raczej taki smutny dość był.
poniedziałek, 9 lutego 2015
Zemsta elektryka, czyli jak nie robić
To dzieło mógł stworzyć jedynie prawdziwy geniusz elektryki. Wypada naprawdę gorąco pogratulować kreatywności.
niedziela, 8 lutego 2015
Peron - czyli kombinatoryka stosowana
Takie peronowe cuda też są wyjątkowo śliczne. I w tym przypadku to aż zachodzę w głowę by znaleźć odpowiedzi na pytania: jak? dlaczego?
wtorek, 3 lutego 2015
Mistrzowie szpachli - po prostu geniusze!
Mistrzowie szpachli - popularnie zwani Mieciami - są wszędzie. Ulubionym ich miejscem okazywania swojego geniuszu są wszelkiego rodzaju ściany i inne powierzchnie, które bardzo umownie można nazwać płaskimi. Miecie tworzą swe dzieła i zwykle są niedoceniani, przynajmniej nie za życia.
Ja postanowiłam to zmienić. Oto prawdziwie mistrzowskie wykonanie szpachlowania, gładziowania i innego wykańczania ścian, które dają zdumiewające efekty.
Ja postanowiłam to zmienić. Oto prawdziwie mistrzowskie wykonanie szpachlowania, gładziowania i innego wykańczania ścian, które dają zdumiewające efekty.
piątek, 30 stycznia 2015
niedziela, 5 października 2014
wtorek, 30 września 2014
Chodnik z kostki betonowej - to aż takie trudne?
Chodnikowy Tetris vol. 1
Pan Mieciu na lekcji gdzie mówili o liniach prostych, symetrii i regularnych kształtach, nie był wcale albo w najlepszym razie zdecydowanie spał. Na lekcji gdzie mówili jak chodnik wykładany kostką betonową układać, to też zapewne spał. Generalnie, to z tego co widać na zdjęciach, pan Mieciu pokazuje, że ciągle po prostu spał.
czwartek, 25 września 2014
Kostka kamienna - udane?
Tak oto prezentuje się kostka kamienna ułożona przy wejściu do przejścia pod torami dla pieszych. Czy jest pięknie? Poza tym, że każda kostka ma inny wymiar, poza tym, że wszystko jest wrzucone byle jak do jednego wora, to jeszcze ta dziura. Która ni przypiął ni przyłatał, po prostu jest.
piątek, 19 września 2014
Okładziny ceramiczne - czyli fantazja kafelkarza vol.2
Po raz kolejny twórcza praca pana Miecia przyprawia mnie o gęsią skórkę. I te wszystkie okazy zebrane w jednym miejscu. Po prostu straszne.
wtorek, 16 września 2014
Przejazd kolejowy, czyli totalna rozpierducha
Ja rozumiem, że to może dojazd do metropolii nie jest. Rozumiem nawet, że ten przejazd jest aktualnie w remoncie. Ale niestety nie zrozumiem dlaczego jest na nim taka rozpierducha. Czy naprawdę tak trudno jest powiesić porządnie (nawet stare) znaki? Czy w ogóle znak drogowy B-20, czyli popularnie nazywany "STOP", można uznać za pełnoprawny znak jeśli nie widać już na nim ani napisu, ani kolorów? Dobrze, że choć kształt pozostał. Albo czy jeśli leży on obok słupa, a nie jest na nim zawieszony, to w ogóle należy się do niego stosować?
piątek, 12 września 2014
Okładziny ceramiczne - czyli fantazja kafelkarza
Bycie dobrym kafelkarzem to nie zawód, to sztuka, baa, może nawet trochę powołanie. Pan Mieciu jednak - jak widać na poniższych zdjęciach - powołania nie miał za grosz. Za to ze sztuką musiał mieć kiedyś wspólnego bardzo wiele, szkoda tylko, że wybrał tą abstrakcyjną. Abstrakcja bowiem z jego dzieła bije na kilometr, albo nawet kilometry dwa. Bo pomijając może ostatnie zdjęcie, to to nawet bardzo źle jakoś zrobione nie jest. Nawet niekoniecznie krzywo, nawet nieubrudzone (ale to może akurat dlatego, że tak jakby o spoinach się komuś zapomniało). Szkoda tylko, że pan Mieciu w międzyczasie to myślenie musiał wyłączyć. Bo tak jakby wzorek mu się zmienił, ścieg pomieszał, czy w ogóle wenę artysta nam stracił. No i smutno...
Subskrybuj:
Posty (Atom)






