Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schody. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 kwietnia 2015

Schody - taka tam ruina

Schodowa ruina


Bardzo ciekawa budowla, już chyba nawet trochę historyczna. Zadziwiające, że ciągle użytkowana. Wygląda na to, że już teraz schody trzymają się zdecydowanie na słowo honoru, własną siłą ciążenia i siłą woli właściciela. 


czwartek, 26 lutego 2015

Okładziny ceramiczne, czyli fantazja kafelkarza vol. 3

Układanie okładzin na ścianach wcale nie jest proste


Układanie okładzin na ścianach najprostszym zadaniem może nie jest. No bo aby zgrać ze sobą te wszystkie piony i poziomy to pewnie trzeba się nieźle napocić. Ale jak bardzo trzeba się spocić by wymyślić coś takiego? Ile to się trzeba narobić by to wszystko podocinać, poukładać i osiągnąć taki efekt? Śmiem przypuszczać, że gdyby zrobiono to równo i prosto to byłoby stokrotnie łatwiej.

Po raz kolejny pan Miecio przechodzi sam siebie. Gratuluję wytrwałości w tworzeniu następnych bubli.

poniedziałek, 23 lutego 2015

wtorek, 2 września 2014

Schody II

te schody są takim majstersztykiem same w sobie, że wymagały oddzielnego wpisu… myślę wręcz, że tych zdjęć nie ma potrzeby komentować… dodam jedynie, że temat jest rozwojowy :)

Schody

Mistrzostwem świata jest wykonywanie schodów przez budowlańców. To, że ich wymiary potrafią znacząco odbiegać od projektowanych to w tym wszystkim jest mały problem. Brak zachowania jakiejkolwiek geometrii i wymiarów zbliżonych nie tylko do projektowych, ale również względem siebie, to już zupełnie inna historia. Schody cudem stworzone przez pana Miecia potrafią między sobą różnić się na wysokości o 4cm, na szerokości bywa że też, potrafią być przekoszone (kopnięte po przekątnej) lub nierówne na całej płaszczyźnie stopnia (słowa, „równe”, „płaskie” dla pana Miecia nie istnieją).
Poniżej kilka przykładów cudownych dzieł schodowych.
P.s. czekam również na wasze zaskakujące propozycje.
„ale to jest tylko troszkę nierówne, zaledwie kilka centymetrów, nikt nie zauważy”